November 04, 2018

Paris - romantic or dirty? PL|EN

*Scroll down to read in English*

Minął już dokładnie miesiąc od mojego trzydniowego wypadu do Paryża. Post o Paryżu planowałam jeszcze przed wyjazdem, dlaczego więc pojawia się dopiero teraz? Chyba nadal nie wiem, co powinnam powiedzieć o mieście miłości. Mam bowiem w stosunku do niego mieszane uczucia. Nie zrozumcie mnie źle, cała wycieczka podobała mi się bardzo, stolica Francji jest ładnym miastem, ale wydaje się, że powinna zrobić na mnie nieco większe wrażenie. Pamiętam, gdy kilka lat temu miałam okazję zobaczyć Cannes oraz St. Tropez i te dwa miasta pokochałam, natomiast Paryż..być może zbyt duży, być może zbyt brudny, nie mam pojęcia. Po powrocie każdy pytał, co uważam i tak samo jak teraz, zawsze mówiłam: było fajnie, ale nie było to wielkie WOW. Wiecie jak bardzo uwielbiam Irlandię, jadąc tam pokochałam Dublin od pierwszej godziny i chyba takiego podekscytowania zabrakło mi w Paryżu. 
Być może jest to kwestia tego, iż nie zobaczyłam wiele, chociaż całą wycieczkę spędziłam spacerując, a nie w busach czy metrze. Niezmiernie spodobało mi się to, gdy idąc małymi uliczkami, nagle trafiamy na wielki plac, który ma tak wiele przestrzeni. 
W Paryżu pobawiłam się jednak w typową turystkę, głównie ze względu na to, że były to tylko trzy niepełne dni, okazję miałam zobaczyć tylko te główne atrakcje: Wieżę Eiffla, Luwr, Łuk Triumfalny, Pałac Wersalski, Katedrę Notre Dame oraz Plac De La Concorde. Ostatniego dnia bardzo chciałam odwiedzić również Ogrody Luksemburskie, jednak niestety zabrakło już czasu. Zapewne gdybym nie spędziła tak dużo czasu na fotografowaniu wieży Eiffla, udałoby się zawitać i tam. No cóż, następnym razem! 
Przed wyjazdem, jak zawsze, czytałam nieco opinii o tym mieście, szukałam wskazówek, itp. Zszokowana byłam tym, jak wiele osób twierdziło, iż Paryża nie można nazwać już stolicą romantyzmu, a raczej brudu i niebezpieczeństwa. Nie lubię, gdy ludzie zbyt dużo narzekają i nie zauważają piękna otaczającego nas świata. Tym razem jednak mogę się nieco zgodzić. Paryż jest romantycznym miastem. Bądźmy szczerzy, kto nie chciałby pójść na randkę do restauracji przy wieży Eiffla czy na przeciw Notre Dame. Wieczorem fundują one nam przepiękne widoki! Jednak w ciągu dnia zauważyć można sterty śmieci na ulicach, wielu bezdomnych oraz nielegalnych imigrantów, którzy sprzedają pamiątki w najbardziej turystycznych miejscach, a na widok policji uciekają gdzie pieprz rośnie. Widok żołnierzy z karabinami maszerujących głównymi ulicami miasta doprowadzał mnie niemalże do ataków paniki, chociaż powinno być zupełnie odwrotnie. 
Mówi się, że Francuzi są narodem niezwykle niegrzecznym i niemiłym. Statystycznie się to potwierdza. Co najmniej kilka razy dostałam od kogoś z łokcia lub zostałam pchnięta przez przypadek, jednak słowa 'przepraszam' nie usłyszałam. Chociaż muszę przyznać, że kelnerzy w restauracjach odznaczają się świetną obsługą klienta, można z nimi pożartować i porozmawiać. Wbrew temu co czytałam, Francuzi w takich miejscach potrafią i nie mają nic przeciwko mówieniu po angielsku, chociaż udało mi się również powiedzieć kilka słów po francusku to jednak angielski dominował w naszej wycieczce. 
Wiecie co mnie najbardziej urzekło w tym miejscu? Te wszystkie restauracje i kawiarenki, które mają siedzenia na zewnątrz, zazwyczaj od strony ulicy i siedząc tam, możemy obserwować wszystkich dookoła. Wiosną i latem musi tam być cudownie! Wszystkie są do siebie podobne, ale to chyba dodaje im tylko uroku. Ach..no i piwo w McDonaldzie! Wiedziałam, że dostać możemy je w hiszpańskich McDonaldach, ale nie miałam pojęcia o Francji! 
Francuskie jedzenie smakowało mi jak polskie! Nie miałam okazji spróbować żaby czy ślimaka, jednak jedząc kurczaka czy lasagne, czułam się tak, jakbym jadła w domu! 
My mieliśmy okazję zjeść kolację w Le Flore en L'Ile. Restauracja tuż przy katedrze Notre Dame. Byłam tak zachwycona tym miejscem, iż obiecałam sobie, że jeśli kiedykolwiek powrócę do Paryża, to zdecydowanie zaplanuję spędzić co najmniej godzinę właśnie tam. Na lunch zdecydowanie polecam Wam restaurację La Fregate, która jest w połowie drogi pomiędzy Luwrem a wieżą Eiffla! Jeśli już tam będziecie, zdecydowanie spróbujcie ich naleśników! 
Na dwie noce zatrzymaliśmy się w apartamencie wynajętym przez Airbnb. Trafiliśmy na świetnego hosta, który pomagał nam w każdej sytuacji, był chętny podać nam miejsca, które warto zobaczyć i gdzie można dobrze zjeść, a przy naszym odjeździe, rozmawiał z taksówkarzem, bo my zrozumieć zbyt wiele nie mogliśmy. Jeżeli będziecie chcieli namiary na kogoś takiego, dajcie mi znać, z chęcią Wam go przedstawię! :)
Podsumowując, Paryż ma w sobie wiele piękna, ale również negatywnych cech. Zdecydowanie jest wart zobaczenia i ja sama z chęcią wrócę tam o nieco lepszej porze roku (być może wiosną?), by zobaczyć wymarzone Ogrody Luksemburskie i miejsca mniej turystyczne. Pewna jestem jednak jednego, jeśli do Francji mogłabym pojechać jeszcze tylko jeden raz, raczej wybrałabym południe, a nie stolicę.
__________________________
It's been exactly one month since my three-days trip to Paris. I was planning a post about Paris even before leaving, so why it appears only now? I think I still don't know what to say about the city of love. I have mixed feelings about him. Do not get me wrong, I liked the whole trip very much, the capital of France is a nice city, but it seems that it should make a slightly greater impression on me. I remember when a few years ago I had the opportunity to see Cannes and St.Tropez and I loved these two cities, whereas Paris may be too big, maybe too dirty, I have no idea. After I came back, everyone asked what I think and the same as now, I always said: it was fun, but it was not a big WOW. You know how much I love Ireland, I loved Dublin since the first hour and I didn't have this same excitement in Paris.
Perhaps it is a matter of the fact that I did not see much, although I spent the whole trip walking, not in buses or on the subway. I liked it very much when, walking along small streets, we suddenly come across a large square that has so much space.
In Paris, however, I was a typical tourist, mainly due to the fact that these were only three incomplete days, the opportunity to see only the main attractions: Eiffel Tower, Louvre, Arc de Triomphe, Palace Versailles, Cathedral Notre Dame and Place de la Concord . On the last day I really wanted to visit the Luxembourg Gardens, but unfortunately there was no time left. Probably if I had not spent so much time photographing the Eiffel Tower, it would be possible to visit it there. Well, next time!
Before leaving, as always, I read a bit of opinion about this city, I was looking for clues, etc. I was shocked by how many people claimed that Paris could no longer be called the capital of romanticism, but rather dirt and danger. I do not like when people complain too much and do not notice the beauty of the world around us. This time, however, I can agree a bit. Paris is a romantic city. Let's be honest, who would not want to go on a date at the Eiffel Tower restaurant or next to Notre Dame. In the evening, they give us beautiful views! However, during the day you can notice piles of garbage on the streets, many homeless and illegal immigrants who sell souvenirs in the most tourist places, and when they see the police, they run like hell. The sight of soldiers marching with rifles down the main streets of the city led me almost to panic attacks, although it should be quite the opposite.
It is said that the French are an extremely rude and unkind nation. Statistically this is confirmed. I received at least a few times from someone on the elbow or I was pushed by accident, but I did not hear the word 'sorry'. Although I must admit that the waiters in the restaurants are characterized by great customer service, you can joke and talk to them. Despite what I read, the French can and do not mind speaking English, although I managed to say a few words in French, but English dominated our trip.
You know what fascinated me the most in this place? All these restaurants and cafes that have outdoor seating, usually on the street side and sitting there, we can watch everyone around. In spring and summer it must be wonderful! They are all similar, but it probably gives them only charm. Ah..and beer at McDonald's! I knew we could get them in the Spanish McDonalds, but I had no idea about France!
French food tasted like Polish! I did not have the opportunity to try a frog or snail, but eating chicken or lasagne, I felt like I was eating at home!
We had the opportunity to have dinner at Le Flore en L'Ile. Restaurant right by the Notre Dame cathedral. I was so delighted with this place that I promised myself that if I ever came back to Paris, I would definitely plan to spend at least an hour there. For lunch, I definitely recommend you the restaurant La Fregate, which is halfway between the Louvre and the Eiffel Tower! If you're there, definitely try their crepes!
For two nights we stayed in a flat rented by Airbnb. We came across a great host who helped us in every situation, he was eager to give us tips about places to see and where to eat, and also when we left, he talked to a taxi driver, because we could not understand too much. If you want to contact someone like that, let me know, I'll be happy to introduce him to you! :)
In summary, Paris has a lot of beauty, but also negative features. It is definitely worth seeing and I will be happy to come back there a bit better time of the year (maybe in spring?) To see the dream Luxembourg Gardens and less touristy places. I am sure, however, that if I could go to France only once, I would rather choose the south, not the capital.



33 comments:

  1. Paryż jest w moim TOP 10 miejsc, które chciałabym zobaczyć (a może nawet w TOP 5). Twój wpis z pewnością pozwala poszerzyć wiedzę na temat tego miasta.
    PS. Mój chłopak francoholik, mówi, że południe faktycznie lepsze i bardziej klimatyczne. Pozdrowionka!
    www.roszakmagda.pl

    ReplyDelete
  2. To przykre, że Paryż z pięknego miasta miłości stał się miastem brudu. W dodatku nielegalni imigranci tylko zabierają ludziom poczucie bezpieczeństwa. Ja we Francji byłam raz, w Strasburgu, i tam na szczęście było czysto i nie było imigrantów.

    ReplyDelete
  3. Ach St Tropez mnie od dawna kusi gdyby nie moja alergia już bym pewnie miała na blogu post z relacja z tamtąd 😉
    Niestety po ostatnich wydarzeniach Paryż już nigdy nie będzie taki jak dawniej...
    Pozdrawiam
    Lili

    ReplyDelete
  4. Byłam w Francji kilka lat temu jeszcze jak wtedy nie było tak duzo imigrantów, teraz bałabym się trochę tam pojechać :)

    ReplyDelete
  5. Ja miałam wplanach Paryż w tym roku, ale się nieco pozmieniało ;p Może za rok? :D
    Sandicious

    ReplyDelete
  6. cudownie! <3 marzy mi się Paryż od wielu wielu lat :) ahhh!

    ReplyDelete
  7. So, Paris isn't what it once was? If I could travel back in time, I would love to visit Paris during the time of French impressionist painters. I think in that time Paris was such a romantic place.

    Still, I would also love to visit present day Paris even if it is true that it is a bit overcrowded and dirty. I'd love to visit all European capitals because that's a great way to learn about European culture.

    I really like your photographs. Great outfits. The one with OTK boots is my fav one. You look fantastic! Paris is certainly very photogenic.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Paris still is a beautiful place, and it is definitely worth seeing! I think I just expected a little bit more from this place. I must admit, that Paris is really photogenic and it's a perfect place to do some photography!

      Thank you so much! <3

      Delete
  8. Wow megaaa <3

    Zapraszam https://ispossiblee.blogspot.com/2018/11/babyonlinewholesale-w-poszukiwaniu.html

    ReplyDelete
  9. Paryż nigdy nie był moim marzeniem. Teraz, kiedy czytam Twój wpis to jeszcze bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że raczej nigdy tam nie pojadę.

    ReplyDelete
  10. Przyznam że nigdy nie "chorowałam na Paryż" - jedyne co, to chciałabym zwiedzić Luwr...ale chcąc zobaczyć wszystkie eksponaty musiałabym tam chyba jechać na miesiąc albo dłużej;)))pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    ReplyDelete
  11. Byłam w Paryżu w 2012 i szczerze jestem zaskoczona, bo nie pamiętam, żeby było aż tak brudno, musiało się naprawdę sporo zmienić, to w sumie aż 6 lat. Z tym, że Francuzi są niemili ani razu się tam nie spotkałam, wręcz przeciwnie, wiele osób zagadywało do mnie, pytało, czy wszystko w porządku :) Nie mniej jednak samo miasto nie urzekło mnie jakoś bardzo, ot, ładnie i tyle, chyba mimo wszystko przereklamowane, a imigranci tylko dokładają do tego cegiełkę :/ Zdjęcia śliczne ♥

    ReplyDelete
  12. zazdroszczę <3 to moje największe marzenie! :)

    ReplyDelete
  13. Ja to w ogóle nigdzie za granicą nie byłam. Paryż jak każde miejsce jednym może się podobać innym nie. Z ciekawości mogłabym zobaczyć :)

    ReplyDelete
  14. Świetna fotorelacja! Paryż posiada swoje uroki, a na widok żołnierzy chyba zareagowałabym podobnie xd Niemniej jednak można pozazdrościć takiej wycieczki, nawet 3-dniowej ;) Gdybym tam kiedyś zawitała do chciałabym odwiedzić słynny park Disneyland :D Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    ReplyDelete
  15. Każde miasto ma swoje plusy i minusy, niestety w takich krajach widać nielegalnych imigrantów i nie jest bezpiecznie :/ Super relacja ♥

    londonkidx.blogspot.com

    ReplyDelete
  16. byłam raz w Paryżu i miasto przepiękne,ale strasznie brudne;D

    ReplyDelete
  17. The AirnB host sounds very kind for helping you out with recommendations and talking to the taxi driver :)

    aglassofice.com x

    ReplyDelete
  18. Mnie kiedyś też ciągnęło do Paryża ale po opinii mojej siostry, która tam mieszka, przeszło mi :D

    ReplyDelete
  19. Również byłam w Paryżu, ale nie zrobił na mnie większego wrażenia, ale również mnie nie zawiódł.

    ZAPRASZAM DO MNIE!
    Mój blog
    Mój kanał na Youtube

    ReplyDelete
  20. Na mnie Paryż zrobił spore wrażenie, ze względu na zachowaną architekturę, natomiast faktycznie sporym problemem tam są bezdomni i imigranci, trochę się bałam zostawać sama podczas wycieczki. Tak czy siak miasto jest naprawdę przepiękne.

    Pozdrawiam
    Zuzanna

    ReplyDelete
  21. Byłam jedynie pod Paryżem w pewnej wiosce w oczekiwaniu na lot przesuadkowy i tam akurat ludzie byli bardzo mili. Paryż mam na swojej liście must go, ale jakoś tak z roku na rok od kilku lat to przekaładam. Nisetety nie mówie w ogóle po francusku, a wiem jaki Francuzi maja stosunek np do angielskiego co nieco utrudnia samotne podróżowanie, ale co tam :-)
    Swietny post przy okazji xx

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak jak wspomniałam w poście, Francuzi powoli zmieniają swój stosunek do języka angielskiego i nie mają z nim większego problemu. Już te kilka lat temu, gdy byłam we Francji, nie miałam problemu w porozumiewaniu się po angielsku ani po niemiecku.

      Nie odkładaj tego na później tylko leć, kiedy masz czas, bo inaczej będziesz to tak odkładać i odkładać, i na koniec nie polecisz nigdy. Powodzenia! I dziękuję! :)

      Delete
  22. Mimo tylu mieszanych opinii, które wystawiają ludzie odwiedzający właśnie Paryż, to i tak z chęcią bym tam pojechałam. To było jedno z moich marzeń od kiedy byłam mała. Mam nadzieję, że uda mi się spełnić to "małe" marzenie.

    Pozdrawiam kochana i zapraszam do siebie KLIK

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja osobiście uważam, że o wszystkim trzeba przekonać się na własnej skórze i wyrobić sobie swoją własną opinię! Spełniaj marzenia, powodzenia! :)

      Delete
  23. chętnie bym się kiedyś wybrała :)
    Zapraszam także do siebie na nowy post - KLIK

    ReplyDelete
  24. Jak dla mnie miasto niewątpliwe warte zobaczenia, pomimo tych minusów. Ma klimat, a to że nie zawsze jest tak jak nam w 100% malują obraz to inna sprawa. NY tez robi wrażenie, ale jak zacząć bardziej przyjemnie na niego patrzeć to już niekoniecznie nam się tak spodoba.

    Pozdrawiam
    Sara's City

    ReplyDelete
  25. Ale mnie zaskoczyłaś! W sensie zawsze, gdy ktoś z moich znajomych, rodziny był w Paryżu to raczej zachwycają się tym miastem jak nie wiem. Chociaż u Ciebie może być kwestią to, że widziałaś już inne części Francji i wiesz, na co stać ten kraj. Ważne, że je zobaczyłaś i przekonałaś się na własnej skórze, jaka jest stolica ;) A zdjęcia niezwykle estetyczne! Pozdrawiam i obserwuję.

    ReplyDelete
  26. Great post, dear, and your blog is stunning, too. <3

    I'm following you. :) This is my blog and the new blog post, you can check. Also, it would mean a lot to me - a little support by following me back! ;)

    New blog post: K R I N K A

    Instagram: xan_dr_a

    Kisses!

    ReplyDelete
  27. Też byłam w Paryżu. Co prawda miało to miejsce kilka lat temu, a cały wyjazd pamiętam, jak przez mgłę, ponieważ był bardzo intensywny i odwiedziłam wówczas bardzo wiele miejsc w niezwykle krótkim czasie, lecz naprawdę mi się podobało. Oczywiście widać ogromną różnicę między monumentalnymi zabytkami i miejscami cieszącymi oczy turystów, a ulicami, na których jest pełno śmieci. Mimo wszystko, tak jak Ty uważam, że Paryż to miejsce warte odwiedzenia, aby poszerzyć swoje horyzonty. Mam nadzieję, że w przyszłości będę miała okazję odwiedzić pozostałe regiony Francji.
    Pozdrawiam,
    https://www.monabednarska.com/

    ReplyDelete
  28. Cudnie tam <3
    https://fasionsstyle.blogspot.com/

    ReplyDelete
  29. No cóż z tego co słyszałam od znajomych Paryż nie jest bezpieczny ani czysty ;( a szkoda ja jakieś 7 lat temu byłam w Paryżu i była zachwycona no ale niestety nielegalni imigranci robią swoje.

    ReplyDelete

Dziękuję za każdy komentarz, naprawdę bardzo motywujecie mnie do dalszego pisania !
Nie zapomnij zostawić linka do swojego bloga, bym mogła się odwdzięczyć !
Na pytania odpowiadam przy Twoim komentarzu. ;)