August 16, 2018

Lily Lolo Mineral Cosmetics PL|EN

*Scroll down to read in English*

Kosmetyki mineralne robią na polskim rynku ostatnio niemałą furorę. Niecałe dwa miesiące temu odebrałam paczkę, w której znajdowały się kosmetyki firmy Lily Lolo, które dostałam w związku ze współpracą z Costasy. Ostatnie kilka tygodni testowałam je i muszę przyznać, że chyba się w nich zakochałam. Zawartość paczuszki była dość bogata. Początkowo nie byłam pewna, jak produkty sprawdzą się na mojej skórze, bowiem wyczytałam kiedyś, iż minerały nie są dla osób ze suchą skórą. Czy moje obawy się potwierdziły? Zaraz się dowiecie. 
Sama marka jest raczej dość dobrą i szanowaną. Kosmetyki nie są testowane na zwierzętach, a dodatkowo chronią przed słońcem, nie zawierają sztucznych barwników ani drażniących substancji chemicznych
________________________
Mineral cosmetics have recently made quite a sensation on the Polish market. Less than two months ago I picked up a package that contained Lily Lolo cosmetics, which I got with cooperation with Costasy store. Last few weeks I was testing them and I must admit that I fell in love with them. The content of the package was quite rich. Initially, I was not sure how the products will work on my skin, because I once read that minerals are not for people with dry skin. Have my fears been confirmed? You'll find out soon.
The brand itself is rather good and respected. Cosmetics are not tested on animals, they also protect from the sun, do not contain artificial colors or irritating chemicals.
Swój makijaż kosmetykami mineralnymi zaczynam od kremu BB, który świetnie nawilża moją skórę. Został mi on polecony przez koordynatorkę, gdy dowiedziała się o tym, iż moja cera ma skłonności do przesuszania. Krem jest w moim przypadku świetną bazą pod podkład, jednakże równie dobrze możemy używać go jako sam podkład, bowiem ma średnie krycie i rozświetla twarz, a dodatkowo dość dobrze wyrównuje koloryt skóry! Dzięki niemu, mój makijaż utrzymuje się o wiele dłużej na twarzy. Problem suchych skórek na nosie wydaje się być niewidoczny przy tym kremie, co cieszy mnie niezmiernie, bo ich nienawidzę. Bardzo dużym plusem jest jego poręczne opakowanie z pompką, dzięki której nie wylewamy zbyt dużej jego ilości i nie marnujemy go. Niestety, ma dość gęstą konsystencję, przez co trudno się rozprowadza, jednak jak wiadomo - dla chcącego nic trudnego. Ma specyficzny zapach, który niektórzy ludzie kochają, dla mnie osobiście jest on jego największym minusem, zdecydowanie nie jestem jego fanką. 
______________________________
I start my make-up with mineral cosmetics from BB cream, which moisturizes my skin. It was recommended to me by the coordinator when she learned that my complexion was prone to drying. In my case, the cream is a great primer, but we may as well use it as the foundation, because it has medium coverage and brightens the face, and also quite well evens out the skin tone! Thanks to it, my make-up stays on the face much longer. The problem of dry skin on the nose seems to be invisible with this cream, which I enjoy immensely because I obviously hate it. A very big plus is its handy packaging with a pump, thanks to which we do not pour too much of it and we do not waste it. Unfortunately, it has a fairly thick consistency, which makes it difficult to spread, but as you know - for those who want nothing is difficult. It has a specific smell that some people love, for me personally it is his biggest downside, I'm definitely not its fan.
O podkładach mineralnych słyszałam bardzo dużo dobrego, jednakże przez długi czas nie mogłam się przekonać do ich sypkiej formy. Nie miałam pojęcia, jak powinno to współgrać z jakimkolwiek innym kosmetykiem. Ostatecznie jestem nim zachwycona, chociaż muszę przyznać, że irytuję się, gdy przy nakładaniu osypuje się on na moje czarne spodnie czy podłogę. Odcień podkładu Lily Lolo, Candy Cane, został również zaproponowany przez koordynatorkę, która przed wysłaniem produktów, poprosiła mnie o dokładny opis mojej skóry, karnacji, itp. Muszę przyznać, że kolor mógłby być nieco jaśniejszy, ale ostatecznie przy dokładnym rozprowadzeniu produktu, świetnie się on wtapia w skórę. Nie ma mowy więc, bym użyła go w pośpiechu, bowiem dla idealnego efektu, muszę poświęcić nieco więcej czasu. Moja skóra jednakże wygląda niezwykle zdrowo i gładko, co zostało zauważone nie tylko przeze mnie. Na szczęście, kosmetyk ten jest bezzapachowy i ma lekką, przylepną formułę oraz dość dobrze kryje. Uwielbiam używać go do pełnego makijażu na wyjścia na imprezy oraz do pracy, gdzie muszę mieć spięte włosy, czego nienawidzę. 
Wraz z kosmetykami dostałam szczegółową instrukcję, jak ich używać. Bardzo mnie to cieszy, bowiem prawdopodobnie nie wpadłabym na to, by pędzlem stemplować swoją skórę, co zalecane jest dla osób ze suchą skórą. Do podkładu dodatkowo dołączony został pędzel Super Kabuki, który świetnie współgra z tym produktem. Jest puszysty i delikatny, a jego włosie nie wypada. Jest dość poręczny, jednak trochę zbyt duży i trudno sobie nim poradzić w okolicach oczu.  
____________________________-
I have heard a lot of good about mineral foundations, but for a long time I could not convience myself to its loose form. I had no idea how it should work with any other cosmetic. Ultimately, I am delighted with it, although I must admit that I am irritated when it falls on my black pants or floor when applying. The shade of the Lily Lolo foundation, Candy Cane, was also offered by the coordinator who, before sending the products, asked me for an exact description of my skin, complexion, etc. I must admit that the color could be a little brighter, but ultimately with the exact distribution of the product, it blends perfectly into the skin. There is no way, therefore, to use it in a hurry, because for the perfect effect, I have to spend a bit more time. My skin, however, looks extremely healthy and smooth, which was noticed not only by me. Fortunately, this cosmetic is odorless and has a light, adhesive formula and is quite concealing. I love to use it for a full make-up for going out to parties and for work, where I have to have my hair tied up, which I hate.
Along with cosmetics, I got detailed instructions on how to use them. I am very happy because I probably would not think about stamping my skin with a brush, which is recommended for people with dry skin. The foundation was also accompanied by the Super Kabuki brush, which perfectly harmonizes with this product. It is fluffy and delicate, and its hair does not fall out. It is quite handy, but a bit too big and it is difficult to handle it around the eyes.
Jeśli jesteście już ze mną długo, wiecie, jak bardzo nie lubię swoich zaróżowionych policzków. Zdecydowanie są one moją największą zmorą. Ludzie uważają je za piękne, słodkie, cudowne, a dla mnie to zupełne przeciwieństwo tego wszystkiego. Wielkim problemem jest dla mnie znalezienie czegoś, co je perfekcyjnie zakryje. Krem CC od Bourjois daje sobie w miarę radę, ale to jednak nie to. Puder od NYXa sprawia, że jestem cała zielona. I wtedy na scenie pojawia się korektor Pistachio od Lily Lolo, który całkowicie ratuje mnie z opresji! Nakładam go zazwyczaj przed korektorem pod oczy i podkładem. W tym momencie jest nieodłącznym punktem mojego makijażu. Rzecz, którą pokochałam całym swoim sercem. Oprócz tego, że moje policzki pozbywają się zaróżowień niemalże w pełni, a ja jestem szczęśliwa, to jego kremowa formuła zapewnia niezwykle łatwą aplikację, korektor nie obciąża ani nie podrażnia skóry, a dodatkowo nie sprawia, że wyglądam jak zielone jabłko. Jest moim ulubieńcem.
_______________________
If you're with me for a long time, you know how much I do not like my rosy cheeks. They are definitely my biggest nightmare. People consider them beautiful, sweet, wonderful, and for me it's the opposite of all this. It's a big problem for me to find something that will cover them perfectly. CC Cream from Bourjois is doing pretty good, but that's not it. Powder from NYX makes me green. And then the concealer Pistachio from Lily Lolo appears on stage, which completely saves me from oppression! I usually put it beforethe concealer under the eyes and foundation. At this point, it is an inseparable point of my make-up. The thing that I loved with all my heart. In addition to the fact that my cheeks get rid of almost fully pink, and I'm happy, its creamy formula provides an extremely easy application, the concealer does not burden or irritate the skin, and in addition does not make me look like a green apple. It is my favorite.
Bronzery uwielbiam. Lubię z nimi przesadzać i eksperymentować. Dlatego nie mogłam sobie odmówić zamówienia bronzera prasowanego Lily Lolo. Gdy pierwszy raz go zobaczyłam, odcień, który wybrałam - Miami Beach - wydał mi się być zbyt ciemny, jednakże po zaaplikowaniu go na twarz okazało się, że jest piękny. Ma cudowny satynowy połysk, nie błyszczy się, ale również nie jest matowy - te dwie rzeczy spotykają się po środku, dzięki czemu efekt jest naturalny, a dodatkowo na moich policzkach nie ma żadnych plam. Jeszcze niedawno stawiałam na te błyszczące i nadal mam ich kilka w swojej szufladzie, jednak teraz odłożyłam je na bok i używam tylko Miami Beach. Nie ma znaczenia, czy robię cały makijaż kosmetykami mineralnymi czy płynnymi, ponieważ współgra świetnie ze wszystkim. Efekt jest długotrwały, a lekko mokra konsystencja, bez żadnych drobinek, ułatwia jego aplikację. Jak dla mnie produkt ten jest również bez wad. 
__________________________________
I love bronzers. I like to overdo and experiment with them. That's why I could not refuse to order a pressed bronzer Lily Lolo. When I first saw him, the shade I chose - Miami Beach - at the beginning it seemed too dark, but then I put on the face and found it beautiful. It has a wonderful satin gloss, it does not shine, but it is also not matte - these two things meet in the middle, thanks to which the effect is natural, and additionally there are no spots on my cheeks. I've only recently put on those shiny ones and I still have some of them in my drawer, but now I put them aside and use only Miami Beach. It does not matter if I make all the makeup with mineral or liquid cosmetics, because it works great with everything. The effect is long-lasting, and the slightly wet consistency, without any particles, makes its application easier. As for me, this product is also free of defects.
Podsumowując: kosmetyki mineralne Lily Lolo zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Jestem pewna, że moje historia z nimi nie zakończy się. Zarówno bronzer, jak i korektor są teraz moimi najlepszymi przyjaciółmi, które są dodatkowo niezwykle wydajne i jestem pewna, że jeszcze będę je miała przy sobie przez kolejnych kilka miesięcy, więc nie muszę się martwić. Podkład zużywa się niezwykle szybko, na pewno więc niedługo zakupię jego kolejną partię. Krem CC zrobił na mnie najmniejsze wrażenie i raczej poszukam jego zamiennika, chociaż nie jest on wcale zły. Lily Lolo skradło moje serce, być może skradnie i wasze. Kosmetyki zakupić możecie na stronie Costasy, w ich sklepie stacjonarnym w Warszawie bądź z oficjalnego sklepu Lily Lolo, jeśli mieszkacie za granicami naszego pięknego kraju. 
A może mieliście okazję już testować te kosmetyki? Jakie są Wasze opinie?
_____________________________
To sum up: Lily Lolo mineral cosmetics made a huge impression on me. I'm sure my story will not end with them. Both bronzer and concealer are now my best friends, which are extraordinarily efficient and I am sure that I will still have them with me for the next few months, so I do not have to worry. The foundation is being used very quickly, so I will soon buy its next batch. The CC cream made the slightest impression on me and I would rather look for its replacement, although it is not so bad. Lily Lolo has stolen my heart, maybe it will steal yours. You can buy cosmetics on the Costasy website, in their stationary store in Warsaw or from the official Lily Lolo store, if you live in UK.
Or maybe you had the opportunity to test these cosmetics already? What are your opinions?

34 comments:

  1. Uwielbiam kosmetyki mineralne, używam z anabelle, tych prezentowanych przez Ciebie jeszcze nie próbowałam:)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    ReplyDelete
  2. Kosmetyki mineralne uwielbiam, szczególnie podkłady, ale tych od Lily Lolo jeszcze nie próbowałam ;)

    ReplyDelete
  3. miałam ten krem BB i średnio mi przypadł do gustu :)

    ReplyDelete
  4. Super, że Ci się sprawdziły. Ja ich nie przetestuję ze względu na to, że są dość drogie jak na moją kieszeń, więc nie ma sensu żebym je kupowała, jeśli nie maluję się na co dzień.

    ZAPRASZAM DO MNIE!
    Mój blog
    Mój kanał na Youtube

    ReplyDelete
  5. Krem BB odpada bo jest kilka tonów jaśniejszy od mojej skóry. Natomiast resztę chciałabym wypróbować :)

    ReplyDelete
  6. miałam kiedyś produkty marki Lily Lolo i w sumie nie zachwyciły mnie

    ReplyDelete
  7. Tą markę spotykam już na wielu blogach i chyba w końcu skuszę się na jakiś produkt ;)

    ReplyDelete
  8. Już wiele dobrego słyszałam o tej marce i z chęcią wypróbowałabym te kosmetyki :) Będę na nie polować, jak tylko pokończą mi się te, których aktualnie używam.

    ReplyDelete
  9. Słyszałam już dużo pozytywnych opinii o tej marce, może kiedyś zdecyduję się na zakup jakiegoś produktu. Na chwilę obecną chyba jednak za rzadko się maluję ;)

    ReplyDelete
  10. O tej marce słyszałam dużo pozytywnych opinii :)

    ReplyDelete
  11. I o marce i o kosmetykach słyszałam wiele dobrego ☺
    Musze wypróbować na sobie ten podkład mineralny,bo za pudrami nie przepadam z tego względu (jak sama wspomniałaś) że się sypia ☺
    Obserwuje ☺
    Pozdrawiam
    Lili

    ReplyDelete
  12. Z tej firmy nie miałam jeszcze nic, zainteresowałaś mnie tym korektorem :-)

    ReplyDelete
  13. Nie słyszałam wcześniej o marce Lili Lolo, muszę się z nią zapoznać! :D Golawskarolina

    ReplyDelete
  14. Concealer jest super :-D
    kiedyś może w końcu go kupię :D

    ReplyDelete
  15. Słyszałam o tej marce same dobre opinie ;) Może kiedyś się skuszę na zakup jakiegoś kosmetyku.

    ReplyDelete
  16. Bardzo ciekawy post, zainteresowały mnie te kosmetyki ;)

    ReplyDelete
  17. tych minerałków jeszcze nie testowałam, chyba będę musiała je sprawdzić :)

    ReplyDelete
  18. Ciekawe produkty :)
    Zapraszam na nowy post :)
    http://www.stylishmegg.pl/2018/08/sukienka-w-paski.html

    ReplyDelete
  19. Powiem ci że coś mi niby świta, ale nie testowałam ich nigdy, toteż nie mam za wiele do powiedzenia na ich temat :)

    Pozdrawiam
    Sara's City

    ReplyDelete
  20. Słyszałam o nich wiele dobrego chętnie wypróbuje:)

    buziaki:*
    WWW.KARYN.PL

    ReplyDelete
  21. Wspaniały kolor ostatniego pudru :-)

    ReplyDelete
  22. Słyszałam wiele dobrego o tych produktach i musze je w końcu sprawdzić:)

    Buziaki:*
    Nowy post - WWW.KARYN.PL

    ReplyDelete
  23. Nie słyszałam wcześniej o tej marce, zaciekawił mnie ten puder

    ReplyDelete
  24. Nie słyszałam o tej firmie, ale ciekawe kosmetyki!

    im-dollka.blogspot.com

    ReplyDelete
  25. I love that you added some really beautiful pictures and also made an English version <3
    xoxo
    Lara

    www.verylara.com

    ReplyDelete
  26. mam na nie ochotę od naprawdę bardzo dawna ;)

    ReplyDelete
  27. Ja nadal nie mogę przekonać się do naturalnych kosmetyków, dlatego żadnego jeszcze nie testowałam :)

    ReplyDelete
  28. :) bardzo lubię naturalne kosmetyki.

    ReplyDelete
  29. dziękuję Ci bardzo za ten post! :) zawsze chciałam się na coś skusić z Lily Lolo, jednak ciągle odkładam zakupy gdyż posiadam minerały z Annabelle Minerals, być może jak będą się kończyć - sięgnę po Lily Lolo :) Pozdrawiam serdecznie :*

    ReplyDelete
  30. Znam firme ponieważ mam od z niej kilka kosmetyków, które sobie chwale. Dobra jakość ale też co za tym idzie cena.

    ReplyDelete

Dziękuję za każdy komentarz, naprawdę bardzo motywujecie mnie do dalszego pisania !
Nie zapomnij zostawić linka do swojego bloga, bym mogła się odwdzięczyć !
Na pytania odpowiadam przy Twoim komentarzu. ;)