December 14, 2017

Two Days in Dublin ! PL|EN

*Scroll down to read in English*

W dzień zwany 'czarnym piątkiem' postanowiłam przejrzeć sobie strony internetowe linii lotniczych, mając nadzieję, że uda mi się złapać jakąś fajną okazję. Od dłuższego czasu miałam ochotę gdzieś wyjechać, jednak albo nie pozwala na to czas, albo pieniądze, wiecie jak to bywa. Przeszukiwałam najróżniejsze oferty, ale żadna nie pasowała do mojego planu zajęć i pracy, aż w końcu wpadłam na tę jedną ! W Dublinie nigdy nie byłam,  nigdy mnie on nie fascynował, ale potrzebowałam się gdzieś wyrwać. Dość szybko napisałam więc do Kasi, a ona zgodziła się niemalże od razu i już po kilku minutach miałyśmy bilety na następny tydzień. Towarzyszyło nam niemałe podekscytowanie, ale również stres, bowiem musiałyśmy nieco szybciej napisać swoje eseje, ale..dałyśmy radę ! I tak oto w nocy z wtorku na środę pojechałyśmy na lotnisko, by w środę z samego rana stanąć na Irlandzkiej ziemi. Już od samego początku byłam zafascynowana, bowiem samo lotnisko było niezwykle piękne ze względu na święta. Byłyśmy strasznie zmęczone, dlatego też od razu znalazłyśmy sobie hostel, gdzie przespałyśmy się kilka godzinek, a wieczorem wyszłyśmy na podbój miasta. Nie miałyśmy większych planów na ten dzień, chciałyśmy po prostu zobaczyć, jak tam się żyje. Obie pokochałyśmy Dublin. Ze względu na święta wszystko było pięknie oświetlone, ale największe wrażenie zrobił na nas Temple Bar, gdzie zrobiłyśmy dziesiątki zdjęć, a później poszłyśmy do pubu. Atmosfera jaka tam panuje jest niesamowita. Muzyka na żywo, tłum ludzi pijących Guinessa, wszyscy uśmiechnięci i uradowani, tańczą. Nie dałoby się przejść obok tego obojętnie. Na pierwszy rzut oka widać, że Irlandczycy bardzo dbają o swoją kulturę i tradycje, które są świetne. 
Nawet sobie nie wyobrażacie, jak przykro mi było, gdy musiałam stamtąd wyjeżdżać. Poczułam, że to miejsce, w którym mogłabym kiedyś zamieszkać i obiecałam sobie, że niebawem tam wrócę na pewno. 
 Wstawiam Wam dzisiaj zdjęcia z naszego wypadu tego dnia, w następnym poście możecie spodziewać się nieco więcej 'turystycznych' rzeczy. Wszystkie zdjęcia wykonane są przeze mnie ( prócz tych na których sama  jestem, oczywiście ). 
Miłego weekendu, kochani ! 
_________________
In the day called 'Black Friday' I decided to look through the airline websites, hoping to catch some nice opportunity. For a long time I wanted to go somewhere, but either it the time does not allowed me or money, you know how it is. I searched all sorts of offers, but none of them matched my schedule and work, until finally I fell into this one! I've never been to Dublin, I was never fascinated about it, but I needed to get away somewhere. Immedietely I texted Kasia, and she wanted to go with me, and after a few minutes we had tickets for the next week. We were accompanied by considerable excitement, but also stress, because we had to write our essays a bit faster, but we did it! And so on the night of Tuesday for Wednesday, we went to the airport, to stand on the Irish ground on Wednesday morning. From the very beginning I was fascinated, because the airport itself was extremely beautiful because of the Christmas. We were terribly tired, so we immediately found a hostel where we slept for a few hours and in the evening we left to conquer the city. We did not have much plans for this day, we just wanted to see how the live looks like there. We both fall in love with Dublin. Because of the Christmas, everything was beautifully lit, but the biggest impression made on us Temple Bar, where we made hundreds of photos, and then we went to the pub. The atmosphere that prevails there is amazing. Live music, a crowd of people drinking Guinness, all smiling and happy, dancing. You could not pass by indifferently. At first glance, you can see that the Irish people take great care of their culture and traditions and this is so cool.
You can not even imagine how sad I was when I had to leave. I felt it was a place where I could live and I promised myself that I will be back there soon.
 I am putting today photos of our trip on this day, in the next post you can expect a bit more 'tourist' things. All photos are taken by me (except those on which I am, of course).
Have a nice weekend, flowers!





9 comments:

  1. Wow na prawdę zazdroszczę Ci tego wyjazdu zawsze chciałam tam pojechać :)
    Mój blog

    ReplyDelete
  2. Fotorelacja jest rewelacyjna. Dopasowana w każdym detalu. Ukazałaś piękne miasto w piękny i klimatyczny sposób :)

    ReplyDelete
  3. Takie wyjazdy na spontanie są najlepsze :) Piękne zdjęcia przywiozłyście z Dublina. Piękne miasto :)

    ReplyDelete
  4. Zjawiskowe, magiczne zdjęcia, ahhh zakochałam się! <3
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    ReplyDelete
  5. Bardzo klimatyczne zdjęcia :) mają w sobie to coś, co od razu przyciąga wzrok czytelników

    ReplyDelete
  6. Jestem bardzo odważna, Kasia zresztą też! Ja zazwyczaj planuje, kombinuje i czasami aż się poddaje.. teraz już wiem, że chyba lepiej kupić bilet i lecieć a o reszcie pomyślimy później :D klimatyczne, świetne zdjecia♥

    ReplyDelete

Dziękuję za każdy komentarz, naprawdę bardzo motywujecie mnie do dalszego pisania !
Nie zapomnij zostawić linka do swojego bloga, bym mogła się odwdzięczyć !
Na pytania odpowiadam przy Twoim komentarzu. ;)