Slider

Polecane - wpisz "nie" jeśli nie chcesz tego gadżetu

Bradgate Park&Gym Glamour PL|EN

Bradgate Park&Gym Glamour PL|EN

*Scroll down to read in English*

Kwarantanna i lockdown w Anglii niestety nadal trwają. W porównaniu do Polski, tutaj dopiero powoli zaczynają się otwierać różnego rodzaju miejsca i z dużą ostrożnością luzuje się obostrzenia. Osobiście muszę przyznać, że z wielką chęcią wróciłabym już do pracy, bowiem ciągłe siedzenie w domu nie jest zbyt przyjemne. 
Dlatego też ostatnio pozwoliłam sobie na mały wypad do parku narodowego, który znajduje się około dwudziestu minut ode mnie. Byłam niezwykle zaskoczona ilością ludzi, którzy postanowili przyjechać tam na piknik. Spodziewałam się pustek. Czy jednak można się komukolwiek dziwić? Nie nam to oceniać. Ja natomiast wybrałam się na dość długi spacer po Bradgate Parku, napawając się pięknymi widokami oraz obecnością zwierząt, a szczególnie jeleni i danieli, które wolno biegają sobie wśród ludzi. W parku również znajdują się ruiny zamku zbudowanego w XVI wieku. Jeżeli kiedykolwiek będziecie w Leicestershire bądź okolicach, zdecydowanie powinniście odwiedzić to miejsce. W niektórych zakątkach wygląda ono wręcz na baśniowe! 
Na spacer wybrałam się w swoim ulubionym komplecie z Gym Glamour. Odkąd na święta dostałam w prezencie swój pierwszy komplet z bezszwowymi leggingsami, totalnie się w nich zakochałam. Jeżeli więc lubicie spędzać aktywnie czas i ćwiczyć, polecam Wam go z całego serca. 
A Wy lubicie takie wyprawy? 
_______________
Unfortunately, quarantine and lockdown in England are still ongoing. Compared to Poland, various places are slowly starting to open here, restrictions are loosening, but very careful. Personally, I must admit that I would love to go back to work because staying at home all the time is not very pleasant.
That's why I've recently allowed myself a little trip to the national park, which is about twenty minutes away from me. I was extremely surprised by the number of people who decided to come there for a picnic. I was expecting emptiness. However, can anyone be surprised? We shouldn't judge. However, I went for a fairly long walk around Bradgate Park, enjoying the beautiful views and the presence of animals, especially deers and fallow deers, which are there around people. The park has the ruins of a castle built in the 16th century. If you are ever in Leicestershire or the surrounding area, you should definitely visit this place. Sometime I felt, it looked like from a fairy tale! 
I went for a walk in my favorite Gym Glamour set. Since I got my first set of seamless leggings for Christmas, I totally fell in love with them. So if you like to spend time actively and exercise, I recommend it with all my heart.
Do you like such trips?

Make Up Revolution Wild Animal Integrity Palette PL|EN

Make Up Revolution Wild Animal Integrity Palette PL|EN

*Scroll down to read in English*
 Witajcie! 
Dzisiaj po raz kolejny przychodzę do Was z recenzją produktu od Make Up Revolution. Po ostatnim poście dotyczącym tej marki (Make Up Revolution Re-Load Newtrals 3&Iconic Division ) nie do końca wiedziałam, czego mogę się spodziewać, bowiem w poprzedniej recenzji jedna z paletek okazała się być hitem, druga natomiast...nie do końca. Postanowiłam więc dać kolejną szansę tej marce i tym razem w ogóle się nie zawiodłam. 
Korzystając z wolnego czasu i nudy, przeglądałam po raz kolejny asortyment sklepu Cocolita w poszukiwaniu czegoś ciekawego. Ostatecznie jedną z zamówionych rzeczy została paletka Make Up Revolution Wild Animal Integrity Palette, która od początku zaciekawiła mnie doborem kolorów. Lubię bowiem kolorowe makijaże, lubię się nimi bawić i wymyślać coś nowego. W ostatnim poście możecie zobaczyć efekt zabawy tą właśnie paletą. 
Jakie są moje spostrzeżenia? No cóż, opinie o produkcie były raczej pozytywne i nie zawiodły mnie one ani trochę. 
Paleta posiada osiemnaście różnych cieni o wykończeniu matowym bądź błyszczącym. Kolory są dość intensywne, przenoszą się na powiekę, wyglądając bardzo podobnie do koloru w palecie. Pigment jest świetny, jeśli chodzi o maty to szczególnie kolory ciepłe zrobiły na mnie wrażenie, jednakże być może jest to kwestia tego, iż zawsze na nie stawiam, rzadko kiedy robię zimny makijaż. Natomiast te błyszczące to dla mnie jedno wielkie WOW. Podobne błyski znaleźć do tej pory miałam okazję jedynie w palecie Morphe James'a Charles'a, która oczywiście jest numerem jeden na mojej liście. 
Efekt jest długotrwały, ja osobiście po zrobieniu makijażu spędziłam w nim kilka godzin i w międzyczasie miałam okazję wykonać swój codzienny trening, więc kolejny plus. Po zrobieniu makijażu z rana, nie będziemy musieli się nim martwić po kilku godzinach. Kolory ponadto świetnie się ze sobą łączą i blendowanie ich jest naprawdę proste. 
Jedynym minusem jest to, że cienie osypują się nieco, a więc mogą narobić trochę bałaganu na naszej twarzy, jeśli makijaż oka pozostawiamy na sam koniec. 
Opakowanie jest piękne i w porównaniu do swoich poprzedników ta paleta na szczęście posiada lusterko, więc możemy je zabrać w podróż razem z nami i niczym się nie martwić. 
Są one więc zdecydowanie warte swojej ceny, bowiem ich koszt to około 50PLN.
Mieliście okazje korzystać z tej palety? Jaka jest Wasza opinia na temat marki Make Up Revolution?
_________________________
Hello again!
Today I am once again coming to you with a product review from Make Up Revolution. After the last post about this brand (Make Up Revolution Re-Load Newtrals 3 & Iconic Division ) I didn't quite know what to expect, because in the previous review one of the palettes turned out to be a hit, while the other ... not quite. So I decided to give this brand another chance and this time I wasn't disappointed at all.
Taking advantage of free time and boredom, I was once again browsing the Cocolita assortment in search of something interesting. Ultimately, one of the ordered items was the Make Up Revolution Wild Animal Integrity Palette, which from the beginning interested me in choosing colors. I like colorful makeups, I like to play with them and come up with something new. In the last post you can see the effect of playing with this particular palette.
What are my thoughts? Well, product reviews were rather positive and they did not disappoint me at all.
The palette has eighteen different shades with a matte or glossy finish. The colors are quite intense, they spread to the eyelid, looking very similar to the color in the palette. The pigment is great when it comes to mats, especially the warm colors made an impression on me, but maybe it is a matter of the fact that I always put it on, I rarely do cold makeup. However, the shiny ones are one big WOW for me. So far I have found similar flashes only in the Morphe James Charles palette, which of course is number one on my list.
The effect is long-lasting, I personally spent several hours in it after doing makeup and in the meantime, I had the opportunity to do my daily training, so another plus. After applying make-up in the morning, you won't have to worry about it after a few hours. In addition, the colors combine well and blending them is really easy.
The only downside is that the shadows fall off a bit, so they can cause a bit of a mess on our face if we leave eye makeup to the very end.
The packaging is beautiful, the palette, fortunately, have a mirror compared to the previous one, so we can take them on a journey with us and not worry.
So they are definitely worth their price, as they cost around 10GBP!
Have you had the opportunity to use this palette? What is your opinion about the Make Up Revolution brand?

How should we be, when in quarantine? PL|EN

How should we be, when in quarantine? PL|EN

*Scroll down to read in English*

Nigdy nie spodziewałam się, iż przeżyję coś podobnego do tego, co dzieje się teraz w okół nas. Od zawsze bałam się wojny, jest to mój największy lęk i często zastanawiałam się, co by było gdyby. Ani razu jednak do mojej głowy nie wpadła myśl, że mogę żyć w czasach epidemii czy pandemii. Wszystkie podobne wydarzenia zawsze wydawały się być tak daleko w historii, a tymczasem w jakiś sposób jestem teraz częścią historii, której za kilkanaście, kilkadziesiąt lat będą uczyć się inni. 
W czasach takich jak ten, niektórzy z nas mają okazję zatrzymać się i przewartościować swoje życie, inni natomiast pracują dniami i nocami, by zapewnić bezpieczeństwo i byt społeczeństwu. W takich momentach przeciętny człowiek zaczyna zastanawiać się nad sensem swojego istnienia, nad tym jak wykorzystuje swoje życie.
Przeglądając media społecznościowe, widzę jak wiele osób korzysta z czasu wolnego w domu, który teraz muszą zapełnić. Ćwiczą, uczą się nowego języka, czytają, pieką, rozwijają nowe umiejętności, próbując jednocześnie namawiać innych do pracowania nad sobą. I jest to świetne. Jednakże często zapominamy o tym, by zapewnić innych, iż nie ma nic złego w tym, by czuć się w tym wszystkim zestresowanym i bez chęci do niczego. Tak wiele osób w okół nas zmaga się z różnymi chorobami psychicznymi, o których nie mamy pojęcia. Stres w tej sytuacji jest nieunikniony, a sposobów na radzenie sobie z nim jest tysiące. 
Są setki odpowiedzi na to, jak sobie z tym wszystkim radzić. Nikt z nas nie powinien jednak zapominać, że nie ma nic złego w uczuciu złości, smutku, niechęci. Nie powinniśmy czuć się źle z tym, że nasza ulubiona instagramerka w ciągu całego dnia w domu, zdążyła upiec ciasto, poćwiczyć, nagrać trzy vlogi, posprzątać, przeczytać połowę naszej ulubionej książki, a jeszcze znalazła czas na obejrzenie nowego odcinka serialu.To jest super, że ktoś ma w sobie tyle energii i motywacji! Nikt jednak nie może się czuć gorszy tylko dlatego, iż postanowił spędzić ten dzień w łóżku, dając upust swoim emocjom. W czasach takich jak ten, wspierajmy się jak możemy, nie dajmy się zwariować, rozmawiajmy z bliskimi, bo tylko w taki sposób możemy sobie pomóc. 
Osobiście jest to mój dziesiąty (?) dzień kwarantanny. Jestem odosobniona w pokoju, nie mogąc wychodzić z domu nawet z psem, po powrocie z Wielkiej Brytanii. Musiałam zmierzyć się z decyzją, czy na ten czas wrócić do swojej rodziny, czy pozostać przy swoim codziennym życiu. Ostatecznie, dla spokoju swoich bliskich i z chęcią wykorzystania tego wolnego czasu od pracy i studiów, postanowiłam jednak przylecieć do Polski na kolejny miesiąc. Jak sobie daję radę z kwarantanną? No cóż, są dni lepsze i gorsze. Motywacji brak mi do czegokolwiek, bowiem im mniej muszę robić, tym większym leniem się staję. Czasami żałuję tych spędzonych w łóżku godzin, jednakże właśnie w taki sposób radzę sobie ze stresem. Jak wszyscy, nie mogę się doczekać, aż to wszystko wróci do normy. 
Hej, ale przynajmniej znalazłam w sobie motywację, by tutaj powrócić. Nie zliczę na palcach, jak wiele razy robiłam sobie przerwy, ale każdy z nas ich potrzebuje. 

Zawsze byłam przeciwna 'selfikom' na blogu, ale niezbyt miałam okazję wybrać się na spacer, by zrobić sesję. Korzystając z wolnego czasu i nowej palety, postanowilam więc wykonać makijaż, którego efekt zobaczyć możecie na zdjęciach. A już niedługo czeka Was recenzja tej właśnie palety. 
A Wy jak radzicie sobie z tą niecodzienną sytuacją? 
___________________________
I have never expected to experience something similar to what is happening right now. I have always been afraid of war, this is my greatest fear and I often wondered what would happen if. Not once I thought that I could live in an epidemic or pandemic. All similar events have always seemed so far in history, and in the meantime, somehow I'm now part of the history that others will learn in the future.
In times like this, some of us have the opportunity to stop and re-evaluate our lives, while others work days and nights to ensure the safety and well-being of society. At such moments, the average person begins to think about the meaning of their existence, how he uses his life. When checking social media, I can see how many people enjoy their free time at home, which they now have to fill. They work out, learn a new language, read, bake, develop new skills while trying to persuade others to work on themselves. And it's great. However, we often forget to assure others that there is nothing wrong with feeling stressed out and not wanting to do anything. So many people around us are struggling with various mental illnesses that we have no idea about. Stress in this situation is inevitable, and there are thousands of ways to deal with it.
There are hundreds of answers on how to deal with all this. None of us should forget, however, that there is nothing wrong with feelings of anger, sadness or resentment. We should not feel bad about the fact that our favourite influencer at home throughout the day, managed to bake a cake, work out, record three vlogs, clean up, read half of our favorite book, and still found time to watch the new episode of the series. It is great, that someone has got so much energy and motivation! However no one can feel worse just because they decided to spend this day in bed, venting their emotions. In times like this, let's support ourselves as much as we can, let's not get crazy, talk to loved ones, because that's the only way we can help each other.
Personally, this is my tenth (?) day of quarantine. I am alone in my room, unable to leave the house even with my dog, after returning from the UK. I had to face the decision about whether to return to my family at this time or live my normal life. Ultimately, for the peace of my loved ones and with a desire to take advantage of this free time from work and study, I decided to fly to Poland for around a month. How do I manage with quarantine? Well, there are better and worse days. I lack motivation for anything because the less I have to do, the lazier I become. Sometimes I regret the hours spent in bed, but this is how I deal with stress. Like everyone, I can't wait for it to return to normal.
Hey, but at least I found the motivation to come back here. I don't count on my fingers how many times I took breaks, but I guees, each of us needs them.

I've always been opposed to selfies on the blog, but I haven't had the opportunity to go for a walk to do a photo session. Taking advantage of free time and a new palette, I decided to do makeup, the effect of which you can see in the pictures. And soon you will get a review of this palette. 
And how are you dealing with this unusual situation?


How not to save money - Birthday Treat Haul

How not to save money - Birthday Treat Haul

*Scroll down to read in English*
Jest jedna rzecz, o której wie niemalże każda osoba, która mnie zna - totalnie nie potrafię oszczędzać pieniędzy. Od zawsze miałam z tym problem i pamiętam, jak wszyscy mówili, że nauczę się z nimi obchodzić lepiej, gdy zacznę sama zarabiać. Po trzech latach życia praktycznie na własną rękę nadal robię tak samo. Ponad rok temu tuż po swoich urodzinach, powstał na tym blogu post z listą moich postanowień na kolejnych dwanaście miesięcy ('21 things to do, when I'm 21 - kliknij tutaj). Z ciekawości weszłam na niego i, hej, wiecie co jest w punkcie numer sześć? Nauczyć się oszczędzać. Mam ochotę śmiać się i płakać w tym samym momencie, gdy o tym myślę, bo w tym roku na swoje dwudzieste drugie urodziny, wybrałam się na zakupy, podczas których pozwoliłam sobie na wydanie dość dużej ilości pieniędzy. W normalnych okolicznościach zdecydowanie nie zakupiłabym aż tak wielu rzeczy, ale wymówek było wiele: urodziny (czemu nie sprawić sobie samej prezentu?), największa wypłata jaką dotychczas kiedykolwiek dostałam, a z mojej zaplanowanej wycieczki do Londynu nic nie wyszło, więc miałam w kieszeni nieco więcej. Dlatego też poszłam do centrum handlowego i zaszalałam, dosłownie. 
Nauka oszczędzania nadal jest na mojej liście. Ze względu na to iż w tym roku wracam na studia, od następnego miesiąca obiecuję sobie odkładać niewielkie sumy na oddzielne konto. Jesteście świadkami tego, że o tym tu wspominam i mam nadzieję, że tym razem mi to wyjdzie. A przy okazji sami możecie podać mi swoje sposoby na oszczędzanie, być może wskazówka lub dwie mi jakoś to zadanie ułatwią. 
Przechodząc do haulu, od razu zaznaczam, że nie wszystkie produkty się tutaj pojawią, ponieważ niektóre właśnie zostały wyprane. Dodatkowo nie pamiętam dokładnych cen wszystkich produktów, jednak postarałam się odnaleźć je na internetowych stronach sklepów lub po prostu je przybliżyć. 
________________
There is one thing that almost everyone knows about me - I can't save money at all. I have always had a problem with this and I remember when everyone said that I would learn to handle them better when I start earning myself. After three years of living on my own, I still do the same. Over a year ago, just after my birthday,  I published a list of my resolutions for the next twelve months ('21 things to do, when I'm 21 - click here). Out of curiosity, I checked it and, hey, you know what's at point number six? Learn how to save money. I feel like laughing and crying at the same time as I think about it, because this year for my twenty-second birthday, I went shopping and I allowed myself to spend quite a lot of money. Under normal circumstances I would definitely not buy so many things, but there were many excuses: birthday (why not to treat myself?), The biggest paycheck I have ever received so far, and I didn't go to London as I planned, so I had more money in my pocket . That's why I went to the mall and went crazy, literally.
To learn how to save is still on my list. Due to the fact that I'm going back to university this year, from the next month I promise to save small sums in a separate account. You are witnessing that I mention it here and I hope that this time it will work out for me. And by the way you can give me your ways to save, maybe a tip or two will make this task easier for me.
Well about the haul, I immediately point out that not all products will appear here, because some have just been washed. In addition, I do not remember the exact prices of all products, but I tried to find them on the websites of stores or give you the approximate price.


BLUZKA/SHIRT, H&M, £10
SUKIENKA/DRESS, SECOND HAND, £3
Sukienka pierwotnie pochodzi z Top Shopa/Originally from Top Shop.
SUKIENKA/DRESS, H&M, £13
BUTY/TRAINERS, JD SPORTS, PUMA, £30
Udało mi się je zdobyć w tej cenie tylko dlatego, że zakupiłam je w dziale dziecięcym. Nie posiadali rozmiaru 35 w dziale dla dorosłych. Zalety posiadania małe stopy? Można dorwać buty w cenie o połowie niższej! 
I managed to get them at this price only because I bought them in the children's section. They didn't have size 3 in the adult section. Advantages of having small feet? You can get shoes for half the price!
BUTY\SHOES, NEW LOOK, £10
Wady posiadania małej stopy? Trudno znaleźć buty na obcasie. Te na szczęście udało mi się dorwać na przecenie! 
Disadvantages of having a small feet? It's difficult to find high heels. Fortunately, I managed to get these on sale!

Nessebar - photo report from bulgarian ancient city PL|EN

Nessebar - photo report from bulgarian ancient city PL|EN

 *Scroll down to read in English*

Niecały rok temu napisałam post, w którym spisałam listę rzeczy, które chcę zrobić mając dwadzieścia jeden lat. I choć muszę przyznać, że w większości raczej zawiodłam, to przynajmniej dzięki moim rodzicom udało mi się spełnić punkt pierwszy - odwiedzić nowy kraj. Pomimo tego iż wakacje mojej mamie kojarzą się jedynie ze spędzaniem czasu na plaży, opalaniu się i pływaniu, to na szczęście udało mi się ją przekonać na małą wycieczkę, która organizowana była przez wybrane przez nas biuro podróży - TUI. Szczerze powiedziawszy, byłam totalnie zawiedziona wycieczką, bowiem pani przewodnik nie była zbyt zainteresowana swoją pracą, jednakże cieszę się, że udało mi się zobaczyć nowe miejsce i nawet jeśli nie nie dowiedziałam się wiele, to zawsze mogę poszerzyć swoją wiedzę poprzez książki czy internet. 
Miasto to, leżące we wschodniej Bułgarii na małym skalistym półwyspie, w 1983 roku znalazło się na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Jego historia sięga aż V wieku p.n.e, wtedy wówczas znane było pod nazwą Masembria. Przeszłość miasta jest dość burzliwa, przechodziło ono bowiem z rąk bizantyjskich do bułgarskich kilkanaście razy, a również wpadło pod panowanie Turcji.
Podczas naszej wycieczki, mieliśmy okazję zobaczyć łaźnie i mury miejskie, a również dwie z czterdziestu jeden cerkwi, które się tam znajdują. Najbardziej urzekły mnie jednak (tak samo jak we włoskich miasteczkach) małe, malownicze uliczki, którymi przechadzaliśmy się z miejsca do miejsca.
Zdecydowanie warto wybrać się tam na jednodniową wycieczkę, szczególnie jeśli jest się miłośnikiem historii. A jeśli już tam będziecie, to wybierzcie się na smakowanie wina w winiarni, która prowadzona jest przez parę małżonków, którzy pochodzą z Polski - Messembria. Nigdy w życiu nie miałam okazji wypić lepszego wina niż to, którym zostałam tam poczęstowana. Myślę, że nawet jeśli nie jesteście wielkimi fanami tego napoju, to i tak znaleźlibyście tam coś dla siebie!
______________________
Less than a year ago I wrote a post in which I listed twenty one things that I want to do when I'm twenty-one years old. And although I must admit that I mostly failed, at least thanks to my parents I managed to fulfill the first point - to visit a new country. Despite the fact that my mother's holidays are associated only with spending time on the beach, sunbathing and swimming, luckily I managed to convince her on a small trip, which was organized by our travel agency - TUI. Honestly, I was totally disappointed with the trip, because the guide was not too interested in her work, however I am glad that I managed to see a new place and even if I did not learn much, I can always expand my knowledge through books or the internet.
The city, located in eastern Bulgaria on a small rocky peninsula, in 1983 was included in the list of World Heritage by UNESCO. Its history goes back to the 5th century BC, when it was known as Masembria. The past of the city is quite turbulent, since it went from Byzantine hands to Bulgarian a dozen or so times, and also fell under the rule of Turkey.
During our trip, we had the opportunity to see the baths and city walls, as well as two of the forty-one churches that are located there. The most charming, however (just like in Italian towns) small, picturesque streets, which we walked from place to place.
It's definitely worth going there for a one-day trip, especially if you are a history buff. And if you are there, go to taste some wine in the wine bar, which is run by a couple of spouses who come from Poland - Messembria. I have never had the opportunity to drink a better wine than I have been served there. I think that even if you are not a big fan of this drink, you would find something there for yourself!